Zapominasz gdzie położyłaś/położyłeś klucze ? Mit wielozadaniowości i przezbrojenie mózgu.

Z pewnością znasz to uczucie, kiedy przez rozproszenie zapominasz, gdzie położyłaś klucze, czy telefon. To nie przypadek – nasze mózgi pod wpływem cyfrowej otoczki przestają działać tak sprawnie, jak byśmy tego chcieli. W dzisiejszych czasach, gdy technologia otacza nas na każdym kroku, koncentracja staje się luksusem, który coraz trudniej osiągnąć.

Mit wielozadaniowości i przezbrojenie mózgu

Pierwszy mit, który warto rozwiać, to przekonanie, że jesteśmy w stanie efektywnie wykonywać wiele zadań jednocześnie. Przezbrojenie mózgu, znane również jako „task switching”, to proces zmiany uwagi z jednego zadania na inne. W teorii może się wydawać, że potrafimy efektywnie wykonywać wiele zadań jednocześnie, jednak w rzeczywistości nasze mózgi nie są do tego przystosowane. Skutki przezbrojenia mózgu są bardziej znaczące, niż mogłoby się wydawać, a Anders Hansen w swojej książce „Wyloguj swój mózg” wyjaśnia, jak ten proces wpływa na naszą efektywność i zdrowie psychiczne.

Każdorazowe przełączenie się między zadaniami wymaga czasu, nawet jeśli jest to tylko ułamek sekundy. Badania wykazują, że w zależności od złożoności zadania, proces przezbrojenia mózgu może trwać od kilku sekund do nawet kilku minut. Dla przykładu, jeśli pracujesz nad skomplikowanym projektem i nagle przerywasz, by sprawdzić wiadomości na telefonie, Twój mózg potrzebuje czasu na dostosowanie się do nowego zadania. Następnie, gdy wracasz do pierwotnego zadania, ponownie musisz przejść przez proces przezbrojenia.

Skutki przezbrojenia mózgu

  1. Spadek efektywności: Każdorazowe przełączanie się między zadaniami obniża naszą produktywność. Badania pokazują, że osoby często zmieniające zadania wykonują je wolniej i mniej dokładnie.
  2. Zwiększona liczba błędów: Każde przełączenie się zwiększa ryzyko popełnienia błędów. Nasza uwaga jest rozproszona, a mózg nie jest w pełni skoncentrowany na żadnym z zadań.
  3. Zwiększony poziom stresu: Ciągłe przełączanie się między zadaniami jest wyczerpujące i prowadzi do zwiększonego poziomu stresu. Nasz mózg pracuje ciężej, próbując nadążyć za ciągle zmieniającymi się zadaniami.
  4. Zmniejszona zdolność do głębokiego myślenia: Przezbrojenie mózgu wpływa negatywnie na naszą zdolność do skupienia się na głębokim myśleniu i refleksji. Głębokie myślenie wymaga czasu i koncentracji, a częste przerywanie tego procesu uniemożliwia nam osiągnięcie pełnego skupienia.
  5. Wpływ na pamięć krótkotrwałą: Proces przełączania się między zadaniami obciąża naszą pamięć krótkotrwałą, co może prowadzić do zapominania informacji. Kiedy jesteśmy wielozadaniowi, nasza pamięć nie ma szansy na pełne przetworzenie i zapisanie informacji.

Wyobraźmy sobie ucznia, nazwijmy go Michał, który próbuje odrabiać lekcje w otoczeniu pełnym rozpraszaczy. Michał siada przy biurku z zamiarem rozwiązania zadań z matematyki. Na biurku obok książek i zeszytów leży jego telefon, który co kilka minut wydaje dźwięki powiadomień z różnych aplikacji. Michał co chwilę spogląda na ekran, aby sprawdzić nowe wiadomości, powiadomienia z mediów społecznościowych, a także aktualizacje z ulubionych gier.

Każdy dźwięk powiadomienia przerywa jego koncentrację. Zamiast skupić się na rozwiązywaniu zadań, Michał co chwilę odpływa myślami do treści, które zobaczył na ekranie telefonu. Próbuje wrócić do nauki, ale jego myśli są rozproszone. Kiedy zaczyna analizować trudniejsze zadanie, jego telefon ponownie wydaje dźwięk. Michał odkłada długopis i sięga po telefon, aby sprawdzić, kto napisał do niego wiadomość. Zamiast poświęcić kilka minut na jedno zadanie, Michał potrzebuje znacznie więcej czasu, aby zrozumieć i rozwiązać każde z nich.

Oprócz telefonu, w tle gra telewizor. Michał usiłuje skupić się na podręczniku, ale co chwila zerka na ekran, gdzie właśnie leci jego ulubiony serial. Jego uwaga jest podzielona między naukę a akcję na ekranie. Nawet jeśli uda mu się na chwilę skupić, wystarczy głośniejsza scena w telewizji, aby ponownie odciągnąć jego uwagę.

Po godzinie takiej pracy Michał zauważa, że zrobił niewiele. Jego zeszyt wypełniony jest ledwie kilkoma rozwiązanymi przykładami, a on sam czuje się zmęczony i zniechęcony. Zamiast efektywnej nauki, spędził czas na bezowocnym przełączaniu się między zadaniami, telefonem i telewizorem. Jego poziom stresu wzrasta, bo zdaje sobie sprawę, że nie wykorzystał dobrze czasu i nadal ma wiele do zrobienia.

Przykład Michała pokazuje, jak trudne może być utrzymanie koncentracji w otoczeniu pełnym rozpraszaczy. Jego mózg, zamiast skupić się na jednej czynności, ciągle przeskakuje między różnymi źródłami informacji, co prowadzi do obniżonej efektywności i frustracji. Jak już wspomniałam takie przełączanie się miedzy zadaniami (przezbrojenie mózgu) może trwać od kilku sekund nawet do kilku minut.

Oto kilka wskazówek, które mogą pomóc:

  • Strukturyzowane rutyny: Tworzenie stałych harmonogramów i rutyn pomaga dzieciom lepiej zarządzać czasem i zadaniami, redukując potrzebę częstego przełączania się między nimi.
  • Eliminowanie rozpraszaczy: Utrzymanie środowiska nauki wolnego od zbędnych rozpraszaczy, takich jak telewizory, tablety czy telefony, może znacząco poprawić koncentrację dzieci.
  • Przerwy na odpoczynek: Regularne przerwy podczas nauki pomagają dzieciom odświeżyć umysł i poprawiają zdolność do dłuższego skupienia się na zadaniach.
  • Ćwiczenia mindfulness: Ćwiczenia uważności, takie jak medytacja czy joga, mogą pomóc dzieciom poprawić koncentrację i redukować stres związany z wielozadaniowością.

Mnie zaskoczyło ogromnie, że sama bliskość telefonu, nawet wyciszonego, może znacząco obniżać koncentrację i jakość spędzanego czasu. Badania pokazują, że nasz mózg musi stale poświęcać energię na to, aby ignorować obecność telefonu, co prowadzi do rozproszenia uwagi. Kiedy telefon leży w zasięgu wzroku, nawet jeśli nie wydaje dźwięków, jesteśmy bardziej skłonni myśleć o tym, co mogłoby się na nim pojawić – nowe powiadomienia, wiadomości czy co mogę zrobić, sprawdzić, kupić. To nieustanne podświadome myślenie o telefonie sprawia, że nasza zdolność do głębokiego skupienia się na zadaniu jest osłabiona. Mózg, zamiast w pełni angażować się w wykonywaną czynność, musi dodatkowo zajmować się kontrolowaniem impulsu, by nie sięgnąć po telefon. W efekcie, nawet proste zadania mogą wydawać się trudniejsze, a czas spędzony na nauce czy pracy staje się mniej efektywny.

Zaczęłam się temu przyglądać i zauważyłam, że jak mam telefon obok siebie to co chwila przypomina mi się co należało by sprawdzić, przeczytać itp.

Mam aplikację mierzącą czas spędzony z telefonem i wydawało mi się że 1-1,5 godziny dziennie spędzone łącznie z telefonem, nie jest złym wynikiem. Jednak okazało się że sięgam miedzy 100 a 200 razy po telefon w ciągu dnia i ta liczba mnie przeraziła. Bo wyszło, że średnio 12 razy w ciągu godziny.

Czas ustawić nowy limit. Ruszam od jutra z limitem 80 razy odblokowuję telefon. Zobaczymy jak pójdzie 🙂

Czy zauważacie, że Wasze dzieci mają trudności z utrzymaniem uwagi i skupienia się na jednym zadaniu? Czy nowe technologie i rozpraszacze sprawiają, że dzieci szybko tracą zainteresowanie nauką? Jeśli tak, to mam dla Was wyjątkową propozycję!

Zapraszam na mój kurs „Skoncentruj się” [tutaj link do kursu]  który został stworzony z myślą o poprawie koncentracji u dzieci. Podczas tego kursu dowiecie się, jak pomóc dzieciom lepiej zarządzać swoją uwagą, zminimalizować wpływ rozpraszaczy i stworzyć środowisko sprzyjające nauce i skupieniu.

W programie kursu:

  • Techniki poprawy koncentracji i uważności
  • Ćwiczenia mindfulness, które dzieci mogą wykonywać na co dzień
  • Strategie eliminacji rozpraszaczy w domu i szkole
  • Praktyczne wskazówki dotyczące zarządzania czasem i rutyną

Kurs „Skoncentruj się” jest idealny dla rodziców, nauczycieli i wszystkich, którzy chcą wspierać dzieci w rozwijaniu umiejętności koncentracji i skupienia. Dzięki zdobytej wiedzy i praktycznym narzędziom, będziecie mogli pomóc dzieciom lepiej radzić sobie w szkole i w codziennym życiu.

Dołączcie do mnie i odkryjcie, jak wspólnie możemy poprawić zdolność koncentracji naszych dzieci! Razem stworzymy fundamenty dla ich sukcesu i zdrowego rozwoju.

„Gra o mózg” Muduko – recenzja

Gra o mózg to dynamiczna, imprezowa gra karciana dla 2-5 graczy. Akcja gry osadzona jest podczas letniego ogniska, kiedy to gracze muszą uciekać przed hordą zwierząt-zombie chcących pochwycić ich mózgi. Zadaniem graczy jest jak najszybsze pozbycie się swoich kart, zanim zostaną pochłonięci przez zombie.

„Gra o mózg” od wydawnictwa Muduko przenosi nas do upiornego świata zwierząt-zombie, które niespodziewanie atakują podczas spokojnego wieczoru przy ognisku. Tematyka gry to klasyczny survival horror w humorystycznym wydaniu, gdzie gracze muszą unikać złowrogich zombie, aby ocalić swoje mózgi. Gra jest pełna negatywnej interakcji, a głównym celem jest szybkie pozbycie się kart, zanim zostaniemy pożarci. Ilustracje nadają grze wyjątkowy klimat, idealny dla miłośników zombie i intensywnych, pełnych śmiechu rozgrywek.

Zawartość pudełka:

  • 50 kart
  • 5 standów (tzw. Cmentarzy)
  • kostka drewniana
  • 56 żetonów Mózgu
  • instrukcja

Ilustracje w „Grze o mózg” są jedną z jej najbardziej wyróżniających się cech. Komiksowa kreska i słodkie barwy natychmiast przyciągają uwagę, wprowadzając graczy w lekko humorystyczny, a zarazem trochę makabryczny świat zombie. Karty są pełne kolorów i zabawnych detali, które dodają charakteru każdej postaci i sytuacji przedstawionej w grze. Autorem tych wyjątkowych ilustracji jest Olivier Derouetteau, który swoją pracą nadał grze unikalny i przyciągający styl, idealnie pasujący do tematyki zombie​.

Mechanika „Gry o mózg” jest prosta, ale pełna emocji i strategicznych wyborów. Gra polega na jak najszybszym pozbyciu się kart z ręki i cmentarza, unikając przy tym utraty mózgów przez atakujące Zwierzęta-Zombie. Rozgrywka toczy się w turach, gdzie gracze odrzucają karty o wartości wyższej niż karta na wierzchu wspólnego stosu. Jeśli gracz nie może tego zrobić, traci mózg i dobiera nowe karty. Specjalne karty, takie jak komar (0), pająk (8) i mysz (11), wprowadzają dodatkowe zasady. Komar działa jako joker, pająk zmusza kolejnego gracza do zagrania karty o niższej wartości, a mysz resetuje stos i pozwala na kolejną turę. Ciekawym elementem jest kość z sześcioma symbolami, które mogą przynieść różne efekty, jak kradzież mózgu od innego gracza czy dobranie kart. Na początku gry każdy gracz decyduje, które karty trafią na cmentarz, a które zostaną na ręce, co dodaje elementu planowania. Rozgrywka kończy się, gdy dowolny gracz straci swój ostatni mózg, a zwycięzcą zostaje ten, kto zachowa ich najwięcej​.

„Grę o mózg” polecam z całego serca wszystkim poszukiwaczom rozrywki pełnej emocji przy rodzinnych spotkaniach czy przyjacielskich wieczorach. Od pierwszego spojrzenia zakochałam się w komiksowej kresce i słodkich barwach, które nadają grze niepowtarzalny urok.

To, co naprawdę zachwyciło mnie w tej grze, to jej dynamiczność i możliwość zaskoczenia. Często momenty bliskie końca potrafią podnieść puls, a negatywna interakcja między graczami dodaje pikanterii. Z tego względu warto wybrać ją dla osób, którym negatywna interakcja nie popsuje humoru. Muszę przyznać, że u nas dostała miano doprowadzającej do płaczu. Gdyż w ostatniej chwili może się wiele odmienić i ktoś kto wygrywał traci swoją przewagę. A jak to z dziećmi bywa już nastawiają się na wygraną, a wychodzi inaczej i pojawia się frustracja i płacz.

Gra przeznaczona jest dla 2-5 graczy w wieku 8+, a jedna rozgrywka trwa około 15 minut. Mam wrażenie, że zasady będą zrozumiałe dla 8 latka, jednak jeśli nie jest przyzwyczajony do negatywnej interakcji to mogą się pojawiać trudne emocje. Ja poleciałabym dla dzieci od 10 roku życia, jeśli ktoś mało gra. Moja 9 latka ogrania i nie jest jej straszne przegrywanie, więc to zależy od stopnia wprawienia w grach.

Mocne strony:

  1. Dynamiczna rozgrywka: Gra oferuje emocjonujące chwile pełne napięcia, szczególnie w końcowych fazach, gdy gracze walczą o zachowanie swoich mózgów.
  2. Prosta mechanika: Łatwa do nauki i zrozumienia, co czyni ją idealną dla rodzinnych spotkań czy wieczorów z przyjaciółmi.
  3. Interakcja między graczami: Możliwość wpływania na rozgrywkę i utrudniania sytuacji innym graczom dodaje strategicznego elementu i sprawia, że każda rozgrywka jest inna.
  4. Klimatyczna oprawa: Piękne, komiksowe ilustracje i kolorowa szata graficzna przyciągają wzrok i dodają uroku tematyce zombie.

Słabe strony:

  1. Negatywna interakcja: Gra zawiera elementy negatywnej interakcji, co może prowadzić do frustracji, szczególnie u młodszych graczy lub tych, którzy nie są przyzwyczajeni do tego typu rywalizacji.
  2. Brak różnorodności w rozgrywce: Pomimo prostej mechaniki, gra może szybko stać się monotonna ze względu na brak różnorodności w kartach i strategiach.

„Gra o mózg” jest polecana dla fanów „Wirusa”

Zarówno „Gra o mózg”, jak i „Wirus”, oferują dynamiczną i emocjonującą rozgrywkę, która sprawia, że gracze nie mogą się oderwać od planszy. Obie gry zawierają elementy negatywnej interakcji, w których gracze mogą wpływać na rozgrywkę i utrudniać sytuację innym graczom, co dodaje strategicznego elementu i czyni rozgrywkę bardziej ekscytującą.

Jednak jeśli lubicie „Wirusa” i cenicie sobie dynamiczną rozgrywkę z elementami negatywnej interakcji, to „Gra o mózg” również może Wam przypaść do gustu. Obydwie gry oferują wspaniałą rozrywkę i emocje przy stole, co czyni je świetnymi propozycjami dla fanów gier planszowych.

Zarówno dla miłośników gier planszowych, jak i tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tym rodzajem rozrywki, „Gra o mózg” jest propozycją, którą warto rozważyć. Ta dynamiczna i ekscytująca gra oferuje wiele emocji przy stole, dzięki prostej mechanice, która jest łatwa do nauki dla graczy w różnym wieku. Elementy negatywnej interakcji dodają strategicznego wyzwania i sprawiają, że każda rozgrywka jest unikalna i pełna niespodzianek.

Tematyka zombie i walki o mózgi nadaje grze charakterystyczny klimat, który z pewnością przyciągnie uwagę wielu graczy.

Jeśli lubicie emocjonujące rozgrywki, które dostarczają dużo zabawy i interakcji między graczami, „Gra o mózg” jest grą, która Was nie zawiedzie. Przygotujcie się na wiele śmiechu, rywalizacji i niezapomnianych chwil przy stole. To świetna propozycja dla rodzinnych spotkań, przyjacielskich wieczorów czy imprez z przyjaciółmi. Nie wahajcie się więc sięgnąć po tę grę i rozpocznijcie swoją przygodę w świecie zombie już dziś!

Regulamin konkursu „Podziel się”

Postanowienia ogólne

  1. Organizatorem konkursu jest firma Pozytywna Komunikacja Katarzyna Ryczkowska z siedzibą w Bielawie oś. Włókniarzy 17/11 , NIP: 8821939449
  2. Fundatorem nagrody jest Organizator.
  3. Konkurs nie jest stworzony, administrowany ani sponsorowany przez Facebook. Serwis
    facebook.com nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek działania związane z
    organizacją konkursu na łamach serwisu.
  4. Konkurs zostanie przeprowadzony na profilu Facebookowym organizatora w dniach 01-08-2023 do 06-08-2023. Konkurs jest organizowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, na stronie serwisu Facebook (https://www.facebook.com/warsztatydlarodzicow)
  5. Organizator Konkursu oświadcza, że Konkurs nie jest grą losową, loterią fantową, zakładem wzajemnym, loterią promocyjną, grą, których wynik zależy od przypadku, ani żadną inną formą przewidzianą w Ustawie z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz.U z 2009 r.,Nr2001,poz.1540 z późn. zm.).

Warunki uczestnictwa

  1. W konkursie mogą wziąć udział wyłącznie osoby pełnoletnie tj. ukończyły 18. rok życia, posiada pełną zdolność do czynności prawnych. Osoby ograniczone w zdolności do czynności prawnych biorą udział w Konkursie za zgodą swojego przedstawiciela ustawowego lub opiekuna prawnego,
  2. Warunkiem udziału w konkursie jest posiadanie zweryfikowanego konta w serwisie
    Facebook.
  3. Konkurs trwa od 01.08.2023 do 06.08.2023 do godziny 24.00 t
  4. Wyniki Konkursu zostaną ogłoszone 07.08 za pośrednictwem fanpage’a.
  5. Będzie nam niezmiernie miło jeśli uczestnik polubi/zaobserwuje fanpage’a Pozytywna Komunikacja https://www.facebook.com/warsztatydlarodzicow

Zadanie konkursowe

  1. Zadanie konkursowe polega na napisaniu w komentarzu pod postem czym najdziwniejszym, najśmieszniejszym lub najbardziej zaskakującą rzeczą podzieliłeś/łaś się z kimś, lub czym ktoś z tobą się podzielił.
  2. Każdy uczestnik może zgłosić tylko jedną propozycję odpowiedzi.
  3. W konkursie zostanie wyłoniony jeden zwycięzca.
  4. Najciekawsza, najlepsza, najzabawniejsza praca konkursowa zostanie wybrana przez Organizatora.
  5. Zwycięzcy Konkursu zostaną powiadomieni o wygranej i warunkach odbioru Nagrody za
    pośrednictwem wiadomości prywatnej wysłanej na portalu Facebook.
  6. Organizator zwraca uwagę na poszanowanie twórczości innych i zachowanie kultury w
    wypowiedziach.
  7. Zgłoszenia zawierające wulgaryzmy i niecenzuralne słowa będą usuwane i nie będę brały
    udziału w konkursie.

Nagroda

  1. Nagrodą w konkursie jest gra „Podziel to”
  2. Zdobywcą nagrody będzie osoba, która udzieli najciekawszej zdaniem organizatora odpowiedzi.
  3. Zwycięzca konkursu zostanie powiadomiony o wygranej w ciągu 7 dni roboczych od dnia
    zakończenia konkursu poprzez wiadomość prywatną oraz informację zamieszczoną stronie
    organizatora. W odpowiedzi zwycięzca musi powiadomić o woli przyjęcia Nagrody w ciągu 48h. W innym przypadku uznaje się, iż zrzekł się praw do Nagrody.
  4. Nagroda nie podlega wymianie ani zamianie, w szczególności na pieniądze.
  5. Nagroda zostanie przesłana na adres podany przez Zwycięzcę konkursu.
  6. Organizator ma prawo podać dane Zwycięzcy na fanpage.
  7. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za brak możliwości przekazania nagrody z
    przyczyn leżących po stronie Uczestnika. W takim wypadku nagroda przepada.
  8. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za nieprawidłowe dane wskazane przez
    Uczestnika, a w szczególności za zmianę danych osobowych uniemożliwiających odszukanie Uczestnika i poinformowanie o przyznaniu Nagrody.
  9. W przypadku wykrycia działań niezgodnych z Regulaminem, próby wpływania na wyłonienie
    Zwycięzcy w sposób niedozwolony, szczególnie poprzez zakładanie fikcyjnych profili w
    serwisie Facebook, dany uczestnik może zostać wykluczony z Konkursu.

Reklamacje

  1. Wszelkie reklamacje oraz uwagi dotyczące zasad, przeprowadzenia lub rozstrzygnięcia
    konkursu prosimy zgłaszać mailowo na adres: kontakt@pozytywnakomunikacja.pl
  2. Reklamacja powinna zawierać imię i nazwisko Uczestnika oraz uzasadnienie reklamacji. W
    tytule wiadomości prosimy dodać opis (Konkurs na Facebooku – Podziel się).
  3. Reklamacje rozpatrywane są w terminie 30 dni od daty ich wpłynięcia.
  4. O rozpatrzeniu reklamacji Uczestnik zostanie powiadomiony drogą elektroniczną poprzez wysłanie wiadomości e-mail.
  5. Po wyczerpaniu postępowania reklamacyjnego Uczestnikowi przysługuje prawo dochodzenia roszczeń w postępowaniu sądowym według przepisów powszechnie obowiązującego prawa.

Obowiązek informacyjny

  1. Z udziałem w konkursie wiąże się podanie danych osobowych, tj.: imienia, nazwiska, numeru
    telefonu oraz adresu. Warunkiem odebrania nagrody jest podanie przez Uczestnika prawdziwych danych osobowych.
  2. Informujemy, że administratorem danych osobowych uczestników Konkursu jest Pozytywna Komunikacja Katarzyna Ryczkowska W sprawach dotyczących przetwarzania danych osobowych należy kontaktować się pod adresem e-mail: kontakt@pozytywnakomunikacja.pl
  3. Dane osobowe będą przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do przeprowadzenia
    Konkursu, na podstawie art. 6 ust. 1. lit. b Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady
    (UE) 2016/679 UE (dalej: „RODO”). Dane zostały zebrane przez fanpage na Facebooku Pozytywna Komunikacja https://www.facebook.com/warsztatydlarodzicow
  4. Dane osobowe będą przetwarzane przez okres niezbędny do realizacji Konkursu, w tym
    wydania Nagrody i ogłoszenia informacji o zwycięzcy , a także przechowywane do momentu przedawnienia ewentualnych roszczeń lub wygaśnięcia obowiązku archiwizacji danych wynikającego z przepisów prawa.
  5. . Uczestnik ma prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia danych, jak również prawo do wniesienia sprzeciwu.
  6. Uczestnik ma prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony
    Danych Osobowych).
  7. Administrator nie przekazuje danych osobowych Uczestników do państw trzecich.

Postanowienia końcowe

  1. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za brak możliwości udziału w Konkursie z przyczyn będących poza kontrola Organizatora, dotyczy to w szczególności problemów technicznych, skutkujących problemami komunikacyjnymi, bądź w jakikolwiek inny sposób mogących wpływać na ostateczne wyniki Konkursu.
  2. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za szkody (zarówno majątkowe jak i niemajątkowe) poniesione przez Uczestnika, bądź przez osoby trzecie, w związku z uczestnictwem w Konkursie
  3. W kwestiach nieuregulowanych niniejszym Regulaminem stosuje się przepisy Kodeksu
    cywilnego i inne przepisy prawa.
  4. Spory odnoszące się i wynikające z Konkursu będą rozwiązywane przez sąd powszechny
    właściwy miejscowo dla siedziby organizatora.
  5. Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany zasad Konkursu w trakcie jego trwania. Informacja o zmianach będzie zamieszczona na fanpage Pozytywna Komunikacja
  6. Biorąc udział w konkursie, Użytkownik zgadza się z postanowieniami niniejszego Regulaminu.

„Zielobór czy zdołasz uratować miasto?” Muduko – recenzja

W grze książkowej „Zielobór czy zdołasz uratować miasto?” od Muduko wcielasz się w rolę Jeżą Jagody, by w wspólnie z Wiewiórem Waldemarem uratować miasto przed ekologiczną katastrofą. Wchodzisz w to czy wolisz nudzić się na kanapie?

„Zielobór czy zdołasz uratować miasto?” porusza bardzo ważny temat – ekologię. W bardzo ciekawy sposób można zaznajomić dzieci z ochroną środowiska.

Jagoda wraz z Waldemarem żyją w Zieloborze. Kiedyś była to piękna zielona kraina z kwietnymi łąkami i słonecznymi polanami. Niestety jego mieszkańcy żyją w ciągłym pędzie, wykonując pilne zadania, zapominają o swoim mieście. Budują coraz więcej osiedli, parkingów i chodników, znika zieleń. Miasto z dnia na dzień staje się coraz bardziej szare. Na ulicach wszędzie leżą śmieci a powietrze staje się ciężkie od smogu.

Niby wszystkim jest żyć wygodnie, jednak coś tu nie pasuje…

Schodząc do piwnicy po słoik z powidłami które robił dziadek okazuje się że jakiś stworek wyjadł powidła. Ogarnia Cię złość i…

Co wydarzy się dalej zależy tylko od Ciebie!

Gra paragrafowa gdzie po przeczytaniu paragrafu (mini rozdziału) możemy zadecydować w którą stronę ma podążać bohater. W zależności od wybranego zachowania, książka kieruje nas do innego paragrafu, gdzie spotykają nas różne przygody.

Gra książkowej „Zielobór czy zdołasz uratować miasto?” polecana jest dla dzieci między 7 a 10 rokiem życia. Gra ma oczywiście walor rozrywkowy, z ciekawością podążamy z Jagodą poznając kolejnych mieszkańców Zieloboru i przeżywając niesamowite przygody. Część z nich jest nieco straszna, jednak czego się nie robi by uratować krainę.

Gra może być świetną propozycją dla dzieci, które już nieco czytają, ale jeszcze nie pokochały książek 🙂

Historia jest bardzo wciągająca ciężko się oderwać. Po drodze pojawia się sporo zagadek które są interesującym przerywnikiem w czytaniu. Większość z zagadek jest na spostrzegawczość, logiczne myślenie czy matematyczne obliczenia. Gdyby zagadki były zbyt trudne na końcu książki znajdziemy podpowiedzi.

Wydawnictwo Muduko przechodzi od słów do czynów. Jako, że wspierają ekologię i gra „Zielobór czy zdołasz uratować miasto?” również o tym stanowi. W imieniu każdego z recenzentów i influencerów, którzy otrzymali Zielobór do recenzji, posadzonych zostało 100 drzew. Wszystko abyśmy wspólnie dbali o naszą planetę, jak bohaterowie Zieloboru.

Podsumowując gra książkowa jest bardzo ciekawa i wciągająca przypadła do gustu zdecydowanie młodszej części rodziny czyli 8 lata i 5 latek. W ciekawy, nienachalny sposób opowiada o ekologii i pokazuje co może się stać jak nie będziemy dbać o planetę.

Metryczka:

  • Wydawnictwo: Muduko
  • Autorzy: Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Wojciech Wróbel
  • Ilustracje: Tomasz Kaczkowski

„Znajdź coś” Muduko Hello – recenzja

Macie ochotę pobawić się w detektywów ?

Dzieci naturalnie są bardzo ciekawskie, wszystko chcą wiedzieć. Jak nie potrafią mówić to poznają świat zmysłem dotyku i smaku (ach co to był za czas jak dziecko wkładało wszystko do buzi). Im dzieci starsze tym więcej pojawia się pytań. A co to? dlaczego ? jak? z czego to jest? jakie to jest?

W rozwijaniu szukania cech wspólnych różnych przedmiotów pomoże nam gra „Znajdź coś – zabawy w małych detektywów” od Muduko Hello. Gra nie tylko rozbudzi ciekawość dziecko, ale także wzbogaci słownictwo, pozwoli na porównywanie różnych rzeczy i poznawanie otaczającego świata.

Co znajduje się w środku:

  • 35 dwustronnych kart,
  • 2 tekturowe lupki,
  • instrukcję z propozycjami zabaw,
  • pudełko które można kolorować.

Gra „Znajdź coś – zabawy w małych detektywów” ma kilka wariantów zabawy, w zależności od ilości i wieku dzieci. Głównym założeniem gry jest szukanie wspólnych cech obrazków na kartach, a następnie odnalezienie w domu czy na dworze takiego przedmiotu, który posiada dokładnie tą samą cechę co przedmioty na karcie. Możemy utrudniać poprzez dodanie jeszcze jednej karty, wtedy szukamy przedmiotu, który spełnia 2 kryteria.

Możemy bawić się w domu czy zabrać lupy na spacer czy plac zabaw. Lubię takie gry, które nie potrzebują zbyt dużo miejsca. Możemy zabrać je dosłownie wszędzie i zagrać gdy dopadnie nas nuda.

Lubię gry, które rosną wraz z dzieckiem. Często kupując grę dla maluszków, okazuje się że syn dość szybko się ją nudzi, bo on się rozwija i ta gra nie stanowi dla niego już wyzwania.

To co wyróżnia „Znajdź coś – zabawy w małych detektywów” to właśnie wielość propozycji zabaw od łatwiejszych do trudniejszych, dzięki temu bawić się możemy wiele razy i nie staje się to nudne.

Gra przeznaczona jest dla dzieci od 2 roku życia. Jak się u nas okazało spodobała się też starszemu rodzeństwo (Alicja lat 7) Ala oczywiście wybierała trudniejsze warianty i szukała przedmiotów co spełniają 2 a nawet 3 cechy. Zastanawiała się czy są takie cechy, które się wykluczają. A nawet próbowała wymyślać całkiem nowe przedmioty 😉

Obserwując syna zauważyłam, że po zapoznaniu się z grą „Znajdź coś – zabawy w małych detektywów” większą uwagę zwraca na różne cechy przedmiotów. Częściej pyta z czego jest coś zrobione i najważniejsze zapamiętuje te cechy. Kiedyś wiele razy pytał gdzie coś ma wyrzucić, a ostatnio zaczął samodzielnie segregować śmieci. Myślę, że nałożyło się na to wiele elementów, ale jednym z nich na pewno była gra.

Lubię gry, które są wykonane z dobrych materiałów. I tutaj użyto dobrej jakości tektury, a nie plastiku. Lupki pomimo wielu zabaw nie niszczą się.

To co dodatkowo działa na korzyść tej gry to pudełko, które możne dodatkowo użyć. Moje dzieci są bardzo kreatywne i żadne pudełko się u nas nie marnuje. Jednak wydawnictwo Muduko Hello dodatkowo urozmaiciła wnętrze pudełka. Fajne jest to że pudełko dość łatwo się rozkłada i składa bez problemu dziecko nieco starsze może sobie to zrobić.

Bardzo podoba mi się w grze „Znajdź coś – zabawy w małych detektywów”, że dziecko może samodzielnie się bawić. Jak już pozna wszystkie cechy, zagra kilka razy, może samo poszukiwać przedmiotów w domu. Dzięki temu my jako rodzice zyskujemy nieco czasu wolnego 😉

Karty są bardzo kolorowe, przyjemnie układają się małej dłoni.

„Pchli cyrk” Muduko – recenzja

Do miasta przyjechał cyrk – najmniejszy cyrk świata. Żeby go zobaczyć należy się nieco wysilić , gdyż w roli akrobatów, siłaczy, połykaczy ognia czy clownów wcieliły się pchły.

„Pchli cyrk” od Muduko

Co znajduje się w środku:

  • 80 kart pcheł po 8 kart w 10 kolorach
  • 9 kart akcji
  • instrukcja

Celem gry jest zdobyć jak najwięcej punktów. Punkty zdobywamy przez układanie tzw Trio czy 3 kart takiej samej wartości w różnych kolorach. Za każde ułożone Trio dostajemy 10 punktów. Po zakończonej rozgrywce doliczamy jeszcze karty, które zostały nam na ręce.

Zasady gry są bardzo proste. Jeśli nie lubicie czytać instrukcji polecam filmik z opisem zasad pochodzący od wydawnictwa Muduko.

Muszę przyznać, że karty bardzo spodobały się dzieciom, z uważnością przyglądały się wykonywanym akrobacjom. Był to też dobry moment by porozmawiać o pracy w cyrku, jak to wygląda, kto tam występuje i właściwie dlaczego nie chodzimy do cyrku.

Nawet poszukaliśmy cyrków w których nie występują zwierzęta, wsparliśmy kampanię cyrk bez zwierząt i długo dumaliśmy co można by zrobić dla zwierząt.

Mam takie przekonanie, że gry czy książki mogą być świetną okazją by porozmawiać z dziećmi o pewnych tematach. Czasem jakoś tak ciężko zacząć rozmowę na jakiś trudniejszy temat, a gra może być takim wstępem.

Karty w grze „Pchli cyrk” są wysokiej jakości. Dobrze trzyma się je w dłoni, nie wyginają się zbytnio. Dodatkowo są jakby matowe, więc nie zostają na nich odciski palców. Co może być istotne jak gramy z dziećmi.

Przy okazji gry oczywiście dzieci chciały spróbować swoich sił jako artyści w cyrku. Na szczęście skończyło się tylko na próbach żonglowania i kręcenia talerzami.

Nasze wrażenia są bardzo pozytywne.

„Pchli cyrk” to małe kompaktowe pudełko, dzięki czemu grę można zabrać ze sobą do słownie wszędzie. Osobiście lubię takie rozwiązania, bo pojemność damskiej torebki wbrew pozorom jest jednak ograniczona. Na samą rozgrywkę nie potrzebujemy zbyt dużo miejsca, więc możemy zagrać na stoliku w poczekalni.

Rozgrywki są dość szybkie i panuje w nich dużo losowości. Nie można tu myśleć o wielkiej strategii. Dużo zależy od ułożenia kart i losu szczęścia.

Gra przeznaczona jest dla dzieci o 6 roku życia, choć jeśli nasze dziecko jest zaznajomione z grami to spokojnie 5 latek sobie poradzi. Możemy zagrać od 2 do 5 osób. I moim zdaniem im więcej osób tym ciekawiej. Karty akcji dodatkowo wprowadzają element rywalizacji bo dzięki nim mogę podebrać kartę przeciwnikowi.

Dzieci określimy to gra jako taką dla zabawy, czyli że można zagrać w nią i nie trzeba zbyt dużo myśleć, w sam raz na wieczory po szkole czy zajęciach dodatkowych.

Świetnie się sprawdzi na urodzinach czy innym imprezach bo zasady są bardzo proste, więc szybko wszyscy załapią.

Przy okazji gry możemy ćwiczyć z dziećmi dodawanie. Moja córka lat prawie 8 chętnie sumowała swój wynik, bo przecież trzeba wiedzieć kto wygrał 😉

„Podziel to” Muduko – recenzja

W grze „Podziel to” od Muduko liczy się spryt i obserwacja. Na rozgrywkę trzeba mieć strategię i bacznie obserwować graczy i ich karty. Siadając do gry, należy kierować się wybraną strategią, dzięki temu zdobędziemy zwycięstwo. I choć tytuł może sugerować związek z dzielenie, to nie tędy droga.

W pudełku „Podziel to” znajdziemy:

– 55 kart z liczbami od 1 do 10,

– 15 kart jokerów,

– 12 kart wyboru,

– 2 karty podziału,

– instrukcję.

Na szczególną uwagę zasługują ilustracje na kartach za które odpowiada Jan Kallwejt. Bardzo zaciekawiły mnie te grafiki, dzieciaki wyszukiwały w kartach to co kryje się w cyferkach i zachwytom nie było końca to tyle szczegółów można skryć na tak małym obrazku. Polecam Wam zajrzeć na stronę ilustratora, nas wciągnęło. Link tutaj.

Celem gry „Podziel to” jest zdobycie jak najwięcej kart każdego typu. Za karty których mamy najwięcej w porównaniu do przeciwników zdobywamy punkty. Wygrywa oczywiście gracz, który zdobędzie najwięcej punktów. Na ostatniej stronie instrukcji znajdziemy 10 wyzwań wytrawnego gracza. Wprowadza to dodatkową motywację, aby sięgnąć akurat po tą grę a nie inną, bo kto nie lubi wyzwań 😉 Wyzwania pokazują też, że nasze wybory zależą w dużej mierze od obranej strategii.

Pełen opis zasad znajdziecie na stronie wydawnictwa z super filmikiem. Link tutaj.

W ”Podziel to” może grać od 2 do 4 osób. Gra przeznaczona jest dla dzieci od 7 roku życia. Myślę, że w przypadku tej gry, wydawca celnie określił minimalny wiek graczy.

Rzadko mi się to zdarza, jednak w przypadku tej gry bardzo pobieżnie przejrzałam instrukcję i liczenie punktów poszło u nas zupełnie inaczej, gdyż liczyliśmy wszystkie zdobyte karty. Po kilku rozgrywkach, jak dzieciaki miały dość liczenia 100 przeczytałam dokładnie instrukcję i było wielkie AHA. Od tej pory liczenie było prostsze 😉 Choć nie powiem dzieci poćwiczyły dodawanie w pamięci i grupowanie kart żeby łatwiej było liczyć. To doświadczenie uświadomiło mi, że trzeba czytać dokładnie instrukcję. Do tej gry na początku miałam mieszane uczucia, bo jakoś mnie nie wciągała. Zazwyczaj grałam z jedną z córek i rozgrywka dość szybko się kończyła i nie wzbudzała zbyt dużych emocji. Jednak jak zaczęliśmy grać w 3 czy 4 osoby gra nabrała rumieńców. Już nie tak łatwo było przewidzieć, którą grupę kart wybiorą przeciwnicy. Bo córka zdecydowanie wybierała najsilniejszą grupę i to była jej strategia na wygraną. Tak w przypadku drugiej córki i męża ciężko było zgadnąć i nigdy nie wiadomo gdzie ułożą zdobyte jokery. W rozgrywkach należy stale obserwować ułożenie kart przeciwników, aby mieć pewność że nasze ułożenie wygrywa. Warto też zachować twarz pokerzysty, żeby nie pokazywać po sobie emocji, że już zacieramy ręce na wygraną, bo przeciwnik nie był uważny. Zdecydowanie polecam tą grę dla większej ilości osób, bo w 2 jest zwyczajnie nudno. Zasady gry są dość proste, łatwo nauczyć innych w nią grać, więc super sprawdzi się nawet dla osób, które nie mają zbytnio dużego doświadczenia w planszówkach. Super sprawdzi się na urodzinach zarówno dziecka jak i dorosłego.

Podsumowując „ Podziel to” to kompaktowa karcianka, do zabrania ze sobą do znajomych. Bardzo proste zasady pozwalają wciągną każdego. Dość szybka ( max 25 minut) i przyjemna rozgrywka. Uczy dzieci obserwacji co robi przeciwnik i decydowania bo przecież za każdym razem muszę podjąć decyzję, którą grupę kart wybrać. Zdecydowanie polecam do gry dla co najmniej 3 osób wtedy możemy poczuć emocje tej gry.

Metryczka:

  • wydawnictwo: Muduko
  • Autor: Igor Ganzha
  • Ilustracje: Jan Kallwejt
  • tłumaczenie: Michał Szewczyk

„Ryki Afryki” Muduko – recenzja

W krainie zwierząt jak co roku zapowiedziana została parada zwierząt, podczas której prezentują się pięknie udekorowane i uzbrojone drużyny afrykańskich zwierząt. Twoja drużyna również się tam zaprezentuje, ale najpierw trzeba ją zebrać. Rekrutuj zwierzęta, które zdobędą na najlepsze uznanie zgromadzonych. Decyduj o ich strojach i zaprezentuj się podczas Letniej Parady. Kto zrobi to najlepiej, zostanie zwycięzcą. Pamiętaj o swoich przeciwnikach i spraw by ich zespół wypadł gorzej.

„ Ryki Afryki” to pięknie wydana gra karciana. W pudełku znajdziemy:

– 9 płytek polan,

– 54 karty zwierząt w 6 kolorach,

– 10 kart jednostek specjalnych,

– 2 karty pomocy,

– instrukcję.

Zamawiając grę na stronie wydawnictwa Muduko w bonusie otrzymamy nigdzie indziej niedostępne karty hien, które dodatkowo uatrakcyjnią rozgrywkę.

Na szczególną uwagę zasługują ilustracje na kartach za które odpowiada Piotr Sokołowski. Kart są lekko stylizowane na steampunk. Podobnie jak w znanej Wam już grze „W pył zwrot” oraz „Spór o bór”

Zwierzęta umieszczone na kartach mają różne hełmy i narzędzia do walki. Ciała ich chronione są przez efektowne zbroje. Zwierzęta wyglądają zjawisko, dodane elementy dodają im charakteru, pokazując ich gotowość do walki. Karty są bardzo dobrej jakości podobnie jak żetony. Wszystko po to aby długo nam służyły. Jeżeli chodzi o jakość wykonania to wydawnictwo Muduko stawia na najwyższe standardy.

Celem gry „Ryki Afryki” jest zdobycie jak największej liczby punktów za zebrane zwierzęta.

Grę rozpoczynamy od ułożenia żetonów zwierząt na środku, to będą nasze zwierzęta, które będziemy zbierać. Rozdajemy karty i zaczynamy rozgrywkę. Gra trwa tyle, rund ile graczy bierze udział w rozgrywce. Rozgrywka polega na kolejnym wykładaniu kart przez graczy na wspólne stosy i na równoczesnym dobraniu żetonu ze zwierzakiem (nie koniecznie pasującym do karty). Gra kończy się automatycznie, gdy któraś z osób dołoży szóstą kartę do stosu. Wtedy dokonujemy policzenia punktów za zebrane żetony zwierząt. Wartość karty, która będzie na wierzchu danego stosu na koniec gry, świadczy o wartości żetonów danego zwierzęcia.

Do gry dołączony został notes w którym możemy sobie notować punktację.

W ”Ryki Afryki” może grać od 3 do 5 osób. Gra przeznaczona jest dla dzieci od 8 roku życia. Zasady gry są dość proste i można by było grać z młodszymi, jednak w grze pojawia się sporo rywalizacji i zwrotów akcji, więc młodsze dzieci mogą różnie reagować.

U nas początkowo gra wywoływała sporo emocji i łez. Bo już dzieci miały obraną strategię i zebrane zwierzęta, które miały mieć sporą ilość punktów jednak zdarzyło się, że ktoś rzucił kartę z niższą wartością i cała koncepcja runęła. Co budziło dużo frustracji, złości i łez. Porównywały między sobą liczbę punktów i ciągle o tym myślały w kolejnej rozgrywce, przez co nie skupiały się na grze i znów zdobywały mało punktów. Wpadliśmy na pomysł, że każdy będzie liczył swoje punkty po cichu i zapisywał na swojej kartce a po kilku rundach zliczymy punkt. Dzięki temu dzieci były skupione na rozgrywce a nie frustracji że w poprzedniej rundzie zdobyły mniej punktów.

Podsumowując „Ryki Afryki” to pięknie wydana gra karciana. Jest mega wciągająca, wymaga skupienia i planowania. Oczywiście uśmiech losu także przyda się podczas rozgrywki. W rozgrywce nigdy nie wiadomo jak się zakończy, bo przeciwnik może pokrzyżować nasze plany.

Początkowo po wszystkich wylanych łzach myślałam, że dzieciaki się zniechęcą do gry. Jednak nie dawałam za wygraną i zachęcałam do gry. Jeśli ja grałam z nimi starałam się nie dodawać negatywnej interakcji ( tak zdarza mi się dawać dzieciom wygrywać ).

Zauważyłam, że wyciągnęły ją do zagrania z rówieśnikami. I to było strzałem w 10! Gra wciągnęła a szanse w niej były wyrównane. Dodatkowym atutem gry jest to że liczenie punktów ćwiczy matematykę. Możemy użyć zarówno dodawania jak i mnożenia, czyli powtórka z matmy w zabawie 😉

Może macie jakieś gry do polecenia w tematyce tabliczki mnożenia? Dodam że Karty Grabowskiego mamy.

Metryczka:

  • wydawnictwo: Muduko
  • Autor: Reiner Knizia
  • Ilustracje: Piotr Sokołowski
  • tłumaczenie: Michał Szewczyk

„Multicity. Gra o budowaniu miasta” Muduko – recenzja

Wyobraźnia przestrzenna – umiejętność pożądana w obecnych czasach. Teraz wszystko mamy podane na tacy, mamy symulacje komputerowe i niezbyt często używamy własnej wyobraźni. Wyobraźnia przestrzenna to zdolność do tworzenia w myślach układu elementów. Dotyczy to zarówno wyglądu bryły, jej koloru czy kształtu, jak i tego, gdzie znajduje się ona w przestrzeni. Dzieci z rozwiniętą wyobraźnią przestrzenną potrafią zmienić perspektywę patrzenia na obraz oraz planować sekwencje ruchów, np. przy budowaniu z klocków, tak aby zaprojektowana bryła się nie przewróciła. Myślenie przestrzenne wspiera zabawy konstrukcyjne, wyobrażenia przestrzenne podstawowych i coraz bardziej skomplikowanych elementów, wszystkich otaczających nas przedmiotów. To nie tylko inwestycja w przyszłą naukę matematyki – to inwestycja w przyszłe życie dziecka, jego zaradność na co dzień i jego życie zawodowe. Aby móc dotrzeć z jednego miejsca w drugie, szczególnie w nowym mieście, musimy umieć wyobrazić sobie te dwa miejsca jakby z lotu ptaka. Mając dobrze rozwiniętą wyobraźnię przestrzenną jeśli patrzymy na mapę w swoim umyśle rysuje się plan ulic, którymi będziemy podążać. Dzięki tej umiejętności będzie dużo łatwiej określić swoje położenie i wyobrazić sobie drogę wiodąca do celu.

W grze „ Multicity. Gra o budowaniu miasta” od Muduko będziemy wysilać nieco nasze zwoje mózgowe, planować jak ułożyć płytki miasta, aby nasze elementy się jak najszybciej na nim znalazły.

„ Multicity. Gra o budowaniu miasta” to cudowna gra przestrzenna.

W pudełku znajdziemy:

– 36 płytek miasta z placami budowy,

– 24 żetony obiektów w 4 kolorach,

– instrukcję.

Zamawiając grę na stronie wydawnictwa Muduko w bonusie otrzymamy 5 dodatkowych płytek miasta (płytkę startu budowy miasta oraz płytki dla każdego gracza z polami w jego kolorze).

Na szczególną uwagę zasługuje jakość wykonania, która jest na bardzo wysokim poziomie. Wszystkie elementy są wykonane z grubej tektury. Obiekty są przestrzenne, składa się je z 2 elementów i muszę przyznać, że stoją stabilnie. Ale co najważniejsze są mega wytrzymałe, moje dzieci postanowiły je wykorzystywać również wokół toru dla aut. Dochodziło do licznych wypadków, jednak budynki nie ucierpiały 🙂

Zasady gry są dość proste. Naszym zadaniem jest zostać architektem miejskim i jak najszybciej rozlokować swoje obiekty na planie miasta, które się rozbudowuje. Mamy do dyspozycji 6 obiektów w różnych rozmiarach, od małych po całkiem spore. Obiekty należy rozmieszczać na planszy tak aby początek i koniec obiektu znajdował się na planszy w naszym kolorze. Miasto stale możemy rozbudowywać jednak wtedy należy pogłówkować jak ułożyć planszę, tak aby nam pasował a nie koniecznie skorzystał z niej rywal. Dodatkowo na planszy miasta są dziury nad którymi nie możemy postawić swoich budowli. Wygrywa osoba, która jako pierwsza ułoży swoje obiekty.

Gra „ Multicity. Gra o budowaniu miasta” przeznaczona jest dla dzieci od 5 roku życia. W rozgrywce może wziąć udział od 2 do 4 graczy, a cała rozgrywka będzie trwać około 20 minut. Jak już dobrze mnie znacie zaprosiłam do gry młodsze dzieci i mój 4 latek nie odnalazł się w tej grze. Próbowaliśmy łatwiejszego wariantu bez użycia dziur jednak nadal sprawiało mu to trudności, gdyż nie był w stanie rozbudowywać miasta tak aby mu służyło.

Obserwując dzieci jak grają „ Multicity. Gra o budowaniu miasta” można zauważyć zmianę w ich sposobie gry, w ich podejściu do całej rozgrywki. Początkowo układali miasto nieco bez zastanowienia, obiekty najpierw musieli przyłożyć, żeby sprawdzić czy wielkość pasuje. Z kolejnym rozgrywkami ich ruchy był bardziej zaplanowane, budowane miasto bardziej dopasowane do ich potrzeb. Z czasem nie musieli przykładać obiektów czy płytek miasta tylko te operacje były wykonywane w głowie. I rozgrywki stały się szybsze i ciekawsze już nie tak łatwo było z nimi wygrać. Z planowaniem już jesteśmy długo, tworzymy różne plany, listy jednak zawsze będę wspierać tą umiejętność, bo mam wrażenie że jest mega istotna. Ja osobiście miałam z nią problem, bo listy zadań nigdy nie miały końca i nie byłam w stanie tego sensownie rozłożyć na plan dnia, zawsze brakowało czasu. A chciałabym swoim dzieciom pokazać jak planować realnie i nie brać na siebie zbyt wiele, ale też pokazać elastyczność i możliwość zmiany planów. W tej grze znajdziemy te elementy, bo choć możemy układać miasto pod siebie i mieć jakiś plan, to może się okazać że rywal wejdzie nam w drogę i trzeba szukać innych rozwiązań.

Umiejętność planowania czy myślenia przestrzennego rozwija się mimochodem, przy okazji grania w „ Multicity. Gra o budowaniu miasta”, to właśnie jest cudowne, że dzieci uczą się poprzez zabawę.

Metryczka:

  • wydawnictwo: Muduko
  • Autor: Jean-Claude Pellin, Steve Bruck
  • Ilustracje: Artur Nowicki
  • tłumaczenie: Michał Szewczyk